Fabryczny kierowca KTM-a Tadeusz Błażusiak kontynuuje swoją złotą serię wygrywając Grand Prix Barcelony 2012 i ty samym zapewniając sobie tytuł Mistrza Świata SuperEnduro 2012.
Taśma w fabryce KTM nie goni, jak w filmach Chaplina. Każdy stojak z powstającym motocyklem przesuwany jest ręcznie, według potrzeb czasu potrzebnego na porządny montaż w danym etapie, dostosowanego do tempa pracujących ludzi. Najważniejsza jest jakość, motocykl musi być „Ready to Race”. (Albo, od tego roku, „Are You Ready” – jeśli szosowy…)
KTM wprowadzając w zeszłym roku na rynek 350 SXF głosił, że osiągnął zakładany cel poręczności „250” przy mocy prawie jak „450”. Testy dziennikarzy i wyniki zawodników potwierdziły marketingowe przechwałki, motocykl rzeczywiście okazał się być motocrossową rewolucją.